Nowy domownik - Hodowla Kotów Brytyjskich - Gimene*PL Gdańsk, Trójmiasto

Idź do spisu treści

Menu główne:

Nowy domownik

ABC Kota

Pojawienie się w naszym domu nowego kota czy też kociaka to przeważnie wielkie przeżycie głównie dla nas, bo my odczuwamy swoje emocje, ale również dla kota, bo proszę mi uwierzyć dla niego to jeszcze większa zmiana niż dla nas:). Przed jego przybyciem staramy się jak najlepiej przygotować i mieć wszystko co będzie nam potrzebne by dobrze opiekować się nowym Pupilem. Wielu z nas nie do końca wie co jest mu potrzebne. Ponieważ od kilku lat prowadzimy hodowlę kotów brytyjskich wiemy co powinno znaleźć się w domu przyszłego właściciela:)

Przede wszystkim sucha karma. Zapewne od hodowcy dostaniemy trochę karmy na początek, ale dobrze jest mieć jej więcej
w domu. Jeśli poprzedni właściciel nie dał nam karmy którą do tej pory jadł kociak czy kot koniecznie należy zapytać o jej nazwę, kupmy jej  trochę, aby mieszać z nową karmą na którą chcemy zmienić dietę naszego kota. Najpierw około 30% nowej karmy w stosunku do starej, po kilku dniach 50% i tak kolejno, aż kot zacznie jeść tylko nową karmę. Takie spokojne zmienianie karmy spowoduje, że kot nie będzie miał „szaleństw żołądkowych” a my np. dodatkowego sprzątania;)
Dobrze zbilansowana sucha karma zapewnia w 100% potrzeby naszego kota, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie chcieli rozpieszczać naszych Miluchów:) W związku z tym warto zaopatrzyć się w „mokrą karmę” puszki, tacki, saszetki. Są bardzo wygodne – szybko podajemy kotu różnorodny posiłek – a większość kotów to smakosze…:) skąd ja to znam…;) Można również pokusić się o pełną gamę przysmaków  od mięsnych czy rybnych, poprzez witaminowe, na czekoladkach kończąc:)
Jedzenie, oraz wodę wypadałoby podać w miseczkach… ja osobiście jestem zwolenniczką ceramicznych, lub misek z dozownikiem, ostatnio zakupiłam i uważam, że są rewelacyjne, karma nie wietrzeje, nasypuję ją raz na jakiś czas, a przy większej ilości kotów karma nigdy się nie kończy;)

Koniecznie podczas odbioru potrzebny jest nam transporter. Zapewni on bezpieczeństwo podczas podróży zarówno kotu jak i nam. Zasadniczo nie powinniśmy wyjmować kota z transportera podczas podróży, gdyż kot jest bardzo zestresowany, znajduje się w nowym środowisku z nowymi ludźmi, więc nie jesteśmy w stanie przewidzieć jego zachowania, lepiej trochę pozabawiać go piórkiem w transporterze. Jeśli jednak totalnie nie jesteśmy w stanie wytrzymać i „musimy” wziąć go na kolana;), róbmy to bardzo ostrożnie, pamiętając że transporter jest jednak znacznie bezpieczniejszy niż nasze kolana. Całkiem niezłym pomysłem jest zakup transportera z otwieraną górą. Bez wyjmowania kota będziemy  „z góry” widzieć co robi nasz Miluch, ale również będziemy mogli go pogłaskać.

Drapanie to naturalny odruch kotów, dlatego powinieneś zaopatrzyć się w drapak. Może to być wielopoziomowy drapak
z dodatkowymi atrakcjami, mały drapak (sam pień obwiązany sizalem), mata na podłogę, czy też ścianę, to już zależy od naszych możliwości mieszkaniowych, finansowych itp. ważne aby kot miał coś na czym będzie mógł pościerać pazurki…i aby nie były to nasze meble Nierzadko drapak taki bardziej rozbudowany służy kotu za legowisko, niektóre mają specjalne budki, hamaki itp., inne mają bardziej rozbudowane piętra na których koty uwielbiają spać, bo widzą co się dzieje „z góry”;) Nie wszystkie koty, ale jednak znaczna większość z nich korzysta również z legowisk, hamaków na kaloryfer, czy też legowisk na parapety, są one dodatkowymi miejscami do wylegiwania się naszych leniuszków;)

Kolejny ważny element to kuweta. Ja osobiście jestem zwolenniczką kuwet krytych, gdyż są bardziej estetyczne (nie widać zawartości), ale można oczywiście również mieć kuwetę otwartą, wtedy doradziłabym kuwetę z ramką – kot wtedy nie rozsypuje aż tyle żwirku. Rewelacyjna również jest wycieraczka pod kuwetę, moje koty zostawiają tam ogromną część żwirku, który pozostał na ich łapach przez co nie roznoszą go po domu.
Do kuwety potrzebny jest oczywiście żwirek. Na rynku mamy bentonitowe, drewniane i silikonowe. Polecam zbrylające, gdyż są dużo bardziej ekonomiczne. To jaki żwirek wybierzemy będzie zapewne związane z tym jakiego kot używał w hodowli, lub do którego jesteśmy bardziej przekonani. My używamy drewnianego żwirku zbrylającego firmy bazyl (ładnie pachnie, dobrze się zbryla i można go wyrzucać do toalety). Ale obecnie na rynku jest wiele żwirków, które ładnie pachną i są zbrylające, dodatkowo żwirki drewniane i wybrane silikonowe można wyrzucać do toalety, reszta żwirków ląduje w koszu na śmieci. Żwirek oczywiście również można kotu zmienić, na ten bardziej preferowany przez nas. Na pewno tę zmianę ułatwimy kotu jeśli początkowo zmieszamy stary typ żwirku z nowym, stopniowo dosypując coraz więcej nowego, aż przejdziemy zupełnie na nowy typ.

Przyda nam się również kilka podstawowych akcesoriów do pielęgnacji kota. Będzie to szczotka do czesania. Uważam za rewelacyjną tzw. szczotkę do masażu, jest do gumowa szczotka, która fenomenalnie wyczesuje z kota martwy włos. Przeszliśmy już wiele szczotek i nie znaleźliśmy innej, która tak dobrze działa. Jeśli kot ma bardzo grubą sierść, lub sierść długą przyda się również szczotka druciana, która dokładniej wyczesze głębsze warstwy sierści. Jeśli będziemy chcieli obcinać kotu pazury sami (a naprawdę nie jest to trudne:) to należy zaopatrzyć się w nożyczki do obcinania pazurków.

No i ostatnie, ale równie ważne w wyprawce dla kota są zabawki :) Jest ich caaaała masa. Rewelacyjne są piórka, czy wędki, moje koty je uwielbiają, piłki zawsze się gdzieś gubią, ale póki są to są bardzo pożądaną zabawką, no i wszystko co wydaje dźwięki dużo bardziej przyciąga i wydłuża czas zabawy.

A teraz kiedy macie już podstawowe rzeczy dla nowego Pupila, odbierzcie go z hodowli i cieszcie się wspaniałymi chwilami spędzonymi z Waszym kotem:)

Autor:
Beata Grodzka

tekst zaczerpnięty z:
http://www.wszystkodlapupila.pl

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego